Bądź na bieżąco - RSS

AJAX lekarstwem na wszystko?

Śnił mi się koszmar – AJAX na każdej stronie. Cała witryna www na pojedynczym pliku index.htm i wywołaniach AJAX. I Google, który nie potrafi sobie z tym poradzić. Użytkownicy, którzy mają wyłączony JavaScript i nie potrafią zobaczyć tego, co mamy im do pokazania.

Rzeczywistość

Powyższy opis jest nieco przerysowany. Google radzi sobie coraz lepiej ze stronami dynamicznymi, JavaScript jest domyślnie włączony w większości przeglądarek, a użytkownicy nie mają powodów, by go wyłączać. A deweloperzy na szczęście tworzą strony www w bardziej zrównoważony sposób. I oczywiście mamy mod_rewrite, który nam pomaga. Ale czy AJAX rzeczywiście jest lekiem na wszystkie nasze bolączki?

Przestrzeń WWW bez AJAX

… byłaby straszna. Rezygnowanie z wywołań AJAX byłoby krokiem wstecz, zostawaniem za konkurencją. I ja w końcu musiałem się do nich przekonać. I dobrze, bo jak wspomniałem wyżej – AJAX jest przydatny.
Uważam tylko – a przecież totalnym newbie nie jestem – że wciskanie AJAXa we wszystko co się da to przesada. Nie wszystko opłaca się robić AJAXem. Powiecie – ale dzięki temu strona się nie przeładowuje. Mamy cache przeglądarek, mod_expire, ETagi, coraz szybsze łącza – czy to pół sekundy opóźnienia komuś przeszkadza? Nie robimy systemów czasu rzeczywistego z twardymi deadline’ami.

Nie myślcie przypadkiem, że jestem wrogiem innowacji. Nie o to chodzi. Potrzebny jest – jak we wszystkim – zdrowy rozsądek. I umiar. Jak to powiedział mój przyszły teść – ważne, żeby wszystko robić z głową.

Tagi: , ,

YSlow – pomoc w optymalizacji witryn www

Lipiec 17th, 2009 przez VizjereiX | 1 Komentarz | Kategoria: Optymalizacja, Przydatne narzędzia

Kiedy projektujemy witrynę www ogromny nacisk kładziemy na jej rozmiar – ma być tak mała i tak szybko dostępna dla użytkownika jak to tylko możliwe. Dbamy zarówno o własny transfer na serwerze jak i o transfer użytkownika internetu, który zechce taką stronę obejrzeć. usuwanie niepotrzebnych plików, nieużywanych funkcji, system cache’owanie po stronie serwera – to wciąż za mało.

Ostatnio przeglądając zasoby sieci trafiłem na stronę http://developer.yahoo.com/yslow/ Znajduje się tam opis doskonałej, moim zdaniem, wtyczki do przeglądarki Mozilla Firefox – YSlow.

Dlaczego YSlow jest taki dobry? Bo potrafi pokazać, gdzie nasza strona wymaga poprawek. Mało tego! Podpowiada jak te poprawki wprowadzić, kierując na strony Yahoo Developer Network, gdzie opisane są zasady optymalizacji czasu odpowiedzi stron www.

Postanowiliśmy więc kierować się tymi zasadami. YSlow ocenił naszą stronę dość nisko – była to kategoria E (przy najbardziej restrykcyjnym teście). Po kilku niewielkich zmianach otrzymaliśmy już przydział do kategorii D – ale to nadal nas nie satysfakcjonowało. Trochę czasu zajęło nam znalezienie rozwiązań naszych problemów. W ten sposób osiągnęliśmy to, co prezentujemy teraz – rank B w teście dużych serwisów i rank A w teście dla małych stron www i blogów.

Najważniejsze jest to, że w chwili obecnej nie możemy poprawić nic więcej. YSlow zwraca uwagę m.in. na tagi Expires Date w nagłówkach HTML jak i zmniejszanie rozmiaru strony za pomocą algorytmu GZIP. Niestety, polskie firmy hostingowe nie pozwalają na używanie tych nagłówków. Jest też tam oceniane coś, co nazywa się Content Delivery Network. Jest to jednak test, który dotyczy tylko dużych witryn, które mogą pozwolić sobie na taki koszt. Ale co to właściwie jest ten CDN. Prostymi słowy: jeśli zdjęcia/obrazki są umieszczone na wielu serwerach, których nazwy są umieszczone w pliku HTML, to klient może pobierać równolegle różne zdjęcia z różnych serwerów. I o to właśnie chodzi.

Z ciekawości przeprowadziłem test na stronie głównej naszej firmy i stronie należącej do googlesites. Myślę, że wynik o 3% gorszy od google nie jest ujmą na honorze.

Tagi: , ,